Już 27 stycznia startuje seria webinariów poświęcona danym dziedzictwa. Pokażemy, że zbiory cyfrowe to nie tylko skany, ale też metadane, warstwy tekstowe i dane wyliczane z obrazów. 3 lutego porozmawiamy o podstawach projektowania, wytwarzania i wykorzystywania danych oraz o tym, dlaczego nie istnieje coś takiego jak "dane surowe”. Cykl zamknie 17 lutego spotkanie o zastosowaniach "sztucznej inteligencji" w pracy ze zdigitalizowanymi zbiorami, od analizy tekstów po narzędzia generatywne i tworzenie wizualizacji. Webinaria organizowane są przez Fundację Kórnicką, wspierającą bloga od pierwszych miesięcy jego istnienia.
Czytaj dalej
Wykazujemy tendencję do oceniania poezji AI jako lepszej i bardziej zrozumiałej niż ludzka, dopóki nie dowiemy się (lub nie zaczniemy tego podejrzewać), że wiersz jest maszynowego pochodzenia - wtedy ocena gwałtownie spada. Lepsze oceny dla generatywnej poezji wbrew pozorom nie świadczą o niej najlepiej. Jak to można uzasadnić?
Czytaj dalej
Andrzej Dragan buduje wizję świata, w której inteligencja to zdolność rozpoznawania analogii i efektywnej kompresji danych. Z pewnością ma to sens wobec modeli sztucznej inteligencji, ale kiedy zaczyna w ten sposób tłumaczyć Kopernika, poetów i emocje, “przewodnik po AI” czyta się jak manifest scjentystyczny w XIX-wiecznym stylu. Autor, z wielką szkodą dla książki, za wszelką cenę stara się udowodnić, że sztuczna inteligencja naprawdę jest fajna i że ma uniwersalny potencjał. Można i tak, tylko po co?
Czytaj dalej
Domena publiczna przez dekady była postrzegana głównie jako zbiór utworów, do których wygasły prawa majątkowe. W obliczu zalewu generatywnych treści coraz wyraźniej potrzebujemy afirmatywnej definicji, która nada jej nowe wartości i znaczenie. Domena publiczna jako wspólna własność oraz przestrzeń schronienia dla twórczości? Takie koncepcje pojawiły się już na początku lat 80. i dziś stają się bardzo aktualne.
Czytaj dalej
Setki zdjęć i filmów z Wigilii i sylwestra 2025 roku niewiele ma wspólnego z fotografiami sprzed kilkudziesięciu lat, które być może niedawno wyjmowaliśmy z albumu albo pudełka po butach i oglądaliśmy pod choinką w rodzinnym gronie. Nie chodzi przy tym o treść tych fotografii i nagrań, lecz o sposób, w jaki powstają i jak z nich korzystamy. Kluczem do opisania tej różnicy jest uświadomienie sobie, jaka zmiana zaszła w naszym rozumieniu archiwum.
Czytaj dalej